1. Zawsze należy malować górne i dolne rzęsy.

    To mit, który powtarzany jest od wieków. Każda instrukcja tuszu do rzęs wygląda tak samo: ,,dokładnie wyszczotkować górne i dolne rzęsy’’, jednak są sytuacje, w których malowanie dolnych rzęs jest nie tylko zbędne, lecz także niezalecane, a do takich sytuacji zaliczamy:

  • sytuacje, w której dolne rzęsy są prawie tak samo gęste i długie jak górne. Nie zdarza się to często, jednak czasami ma miejsce,
  • poważne sińce i cienie pod oczami. Tusz na dolnych rzęsach ma to do siebie, że podkreśla każdą niedoskonałość, w tym także sińce, cienie oraz zmarszczki znajdujące się w okolicy oczu,
  • osłabienie rzęs. Zjawisko to może być spowodowane brakiem odpowiedniej ilości witamin albo postępującymi procesami starzenia.  Wynikiem tego osłabienia jest osypywanie się tuszu z dolnych rzęs.
  1. Zalotka użyta na pomalowane rzęsy uszkadza je i łamie.

    Bardzo często w internecie pojawiają się historie zrozpaczonych dziewcząt, które straciły rzęsy przez używanie zalotki po ich pomalowaniu, okazuje się jednak, że nic takiego nie ma prawa się wydarzyć. W rzeczywistości zaleca się przy wykonywaniu makijażu oczu, najpierw podkręcić rzęsy zalotką, a dopiero potem pomalować tuszem, jednak jest to spowodowane faktem, iż niepomalowane rzęsy łatwiej jej ulegają, a pod wpływem nacisku tusz może popękać i zacząć się osypywać.

  2. Zawsze należy rozświetlać wewnętrzny kącik oka.

Puder lub cień do powiek z błyszczącymi drobinkami wydaje się idealnym sposobem na rozświetlenie wewnętrznego kącika oka a tym samym jego optyczne powiększenie. Niestety, tak samo, jak w przypadku tuszu na dolnych rzęsach ten zabieg może bardziej nam zaszkodzić niż pomóc. Zbierający się w zmarszczkach oka kosmetyk jest w stanie zniszczyć cały makijaż oczu.

  1. Tusz wodoodporny to idealne rozwiązanie na codzienny, letni makijaż oka.

    Nikt nie przeczy, że wodoodporny tusz to rzęs to wynalazek geniusza, który powinien dostać za niego Nobla w dziedzinie kosmetyki. Idealny na wakacje nad morzem lub zimowe spacery, czy jednak jest tak samo użyteczny podczas lata w mieście? Okazuje się, że jednak nie, jeśli nie uprawiamy żadnego sportu lub nie mamy kontaktu z wodą, tego typu ochrona nie jest nam potrzebna, za to kosmetyki o takiej trwałości ciężko się zmywa, przez co musimy włożyć w ten proces więcej siły i niszczymy sobie rzęsy.

     

  2. W czerwonych i niebieskich cieniach będziesz wyglądać jak po bójce.

    Wiele dziewcząt unika używania odcieni czerwieni i niebieskiego w makijażu oczu. Główną przyczyną takiego postępowania jest strach przed efektem ,,podbitego oka”, który może się pojawić podczas nieumiejętnej aplikacji kosmetyków. Jednak jeśli nie ćwiczymy, nie odnosimy sukcesów, a kolory te pięknie podkreślą, np. brązowe oczy, dlatego szkoda z nich rezygnować. Kluczem jest stopniowanie, należy powoli dodawać kolejne warstwy cienia aż do uzyskania oczekiwanego rezultatu.

  3. Tylko drogimi kosmetykami można zrobić dobry makijaż oczu.

    Zwykle jest tak, że jakość rośnie wprost proporcjonalnie do ceny produktu, jednak to nie reguła. Obecnie konkurencja na rynku kosmetycznym jest tak ogromna, że nie trudno znaleźć firmy produkujące dobre jakościowo i przystępne cenowo produkty. Przykładem takiej firmy może być nowojorska marka Maybelline, której kosmetyki kupują kobiety na całym świecie a których cena nie rujnuje domowego budżetu.

  4. Biała kredka na dolnej linii wodnej powiększa optycznie oko.

    Prosta logika, skoro czarna kreska w tym miejscu pomniejsza oko, biała musi je powiększać, ale nie do końca. Biała kreska powoduje optyczne powiększenie gałki ocznej, co wygląda po prostu sztucznie. Dużo lepszym rozwiązaniem jest nałożenie na linię wodną kremowej kredki, a jasnego cienia pod linię dolnych rzęs.

  5. „Smoky eyes” jedynie dla dużych oczu.

    Od dawien dawna zakłada się, że makijaż w stylu ,,smoky eyes” nie jest przeznaczony dla pań z niedużymi oczami z tego względu, że dodatkowo je zmniejsza. Na szczęście tego typu makijaż oczu wykonać można z praktycznie każdego koloru. Internet pełen jest pomysłów, także na ,,smoky eyes” dla małych oczu.

  1. Makijaż oka dobieramy pod kolor tęczówki.

    Co ciekawe, wśród kobiet krążą dwie wersje tego mitu. Pierwsza mówi, że cienie powinny być w takim samym kolorze, co tęczówka, a druga, że w kontrastującym. Podejście pierwsze jest zupełnie bez sensu, bo jeśli całe okolice oka (łącznie z tęczówką) utrzymane są w odcieniach tego samego koloru, ta część twarzy wydaje się zapadnięta i płaska. Drugie podejście natomiast mogłoby mieć zastosowanie, gdyby nie fakt, że nasze oczy ciągle się zmieniają, a ich barwa nie jest przez cały dzień jednakowa. Dlatego warto testować i odnaleźć najlepsze połączenie dla nas.

  2. Mocny makijaż oka = blade usta.

    To chyba najbardziej zakorzeniony w naszej kulturze pogląd. Jeśli decydujemy się na mocny makijaż oczu, powinnyśmy zrezygnować z wyrazistych ust i odwrotnie. Wystarczy jednak wziąć do ręki pierwsze lepsze czasopismo z gwiazdą Hollywood na okładce, by zauważyć, że soczyście czerwone usta mogą iść w parze z wyrazistym „smoky eyes” i wyglądać rewelacyjnie! Najważniejsze to dobrać odpowiednie kolory i zachować umiar.